Do czego może służyć rattan

Published : 2017-08-14 12:31:57
Categories : Hardy na Filipinach

100 pojedynków na śmierć i życie! 

Tak 100, a właściwie ponad 100 wygranych pojedynków na śmierć i życie przeżył Ciriaco "Cacoy" Cañete. Chyba ostatni wielki mistrz filipińskich sztuk walki. Nie będę tu rozpisywał się na temat biografii Cacoya. Zainteresowani nie będa mieli problemu z wyszukaniem wielu żródeł. Z ogromnym żalem przyjąłem informację o jego jedynej przegranej w życiu walce.

Ciriaco "Cacoy" Cañete - Cebu City 2008 rok

Filipińskie Sztuki Walki – Kali, Arnis, Eskrima, Doce Pares to tylko kilka nazw, zwykle bardzo zbliżonych systemów walki.

W zasadzie wszystkie liczące się odmiany FMA proponują techniki walki wręcz, walki nożem i innymi odmianami broni białej, ale to co jest w nich naprawdę wyjątkowe i warte poznania to walka rattanową pałką. Uzbrojony w tak niepozorną jak jeden lub dwa lakkie rattanowe kijki  broń człowiek potrafi być niezwykle skuteczny w starciu z kilkoma nawet przeciwnikami.

Kije mają długość około 70 cm. W zależności od odmiany FMA występują pewne różnice w wymiarach, lecz niezmiennie największym atutem tego oręża jest jego niska waga, pozwalająca z prędkością błyskawicy zadać oszałamiającą ilość uderzeń.

Typowe narzędzie FMA - kije, często nazywane "Eskrima" - te akurat maja 72 cm długości, ważą 135 gram każdy.

Wybór sprzętu zależy od indywidualnych preferencji walczącego.

Średnice, wagi, zdobienia to temat niekończących się dywagacji wsród ćwiczących.

Doświadczony figther potrafi wykonać 3 do 4 technik ofensywnych - uderzeć, pchnięć, cięć - na SEKUNDĘ!

Każde z prwidłowo zastosowanych trafień może skutkować poważnym urazem u przeciwnika. W trakcie zawodów często dochodzi do kontuzji w postaci popękanych żeber, krwotoków oraz niestety, mimo stosowania kasków, urazów oczu. 

Ciriaco "Cacoy" Cañete - walka pokazowa - w tym czasie Cacoy miał już około 90 lat!

W trakcie walk pokazowych Cacoya można było sycić oczy jego kunsztem i nieprawdopodobną pomysłowością. Szybkość, zwinność, techniki wzbogacone o przechwyty, dżwignie, uciski w krótkim dystansie. 

Sam Cacoy podkreślał, że mimo bardzo podeszłego wieku, każdego dnia trenuje i codziennie "jest szczęśliwy ale też gotowy".

Trening eskrimy to dla jednych sztuka fechtunku, dla innych sposób na życie a jeszcze dla innych wspaniała, wszechstronna gimnastyka, zapewniająca długowieczność i sprawność.

Rattan!

Niepozorna roślina. Niezwykle wytrzymała, poddająca się obróbce a przy tym materiał odporny na większość czynników atmosferycznych. Wilgoć i na przemian palące słońce, zmiany temperatury, kontakt z gruntem, nic nie szkodzi.

Czasem mam wrażenie, że rattan nawet woli ekstremalne warunki. Od dawna rattan z Filiipin uważany jest za najlepszy. Trudno stwierdzić dlaczego, ale faktycznie, kije do sztuk walki wytwarzane w Indiach lub sprowadzane z Wietnamu charakteryzują się znacznie mniejszą odpornością.

Na Filipinach także są lepsze i gorsze rejony do pozyskiwania rattanu. W ostatnich latach zaopatrzenie w dobry materiał stało się tam nie lada sztuką. Najlepszy z najlepszych pochodzi z wyspy Mindanao i to w dodatku z rejonów słabo kontrolowanych przez władzę. Południowa część wyspy targana jest konfliktem. Grupy partyzantów, zwykłych bandziorów, skorumpowanej policji i wojska. Jakby było mało, dotrzeć tam trzeba drogą morską, przepływając w pobliżu archipelagu Sulu. O Sulu napiszę kiedy indziej, bo to temat na cały wpis. W związku z tym "dowiezienie" partii surowca wymaga wiele zachodu, nie jest najbezpieczniejszą forma rozrywki, a także zajmuje dużo czasu. 

Ale warto! Bo różnicę wyczuwa się od razu. Twarda powierzchnia, giętkość,odporność, no poezja.

Dzięki nabytym doświadczeniom jakość rattanu można określić po dotyku lub tylko po dźwięku uderzanych o siebie kawałków drewna. 

Kilkukrotnie organizowałem zaopatrzenie w kije rattanowe. Zawsze osobiście testowałem jakość, choć najwięcej wiedzy uzyskałem od mojego przyjaciela Juna, Filipińczyka, który od lat zawodowo para się organizowaniem dostaw z Mindanao i wynajmowany jest do trudnych zadań przez wielu rzemieślników produkujących wyroby z rattanu.

Ostatnio Jun wyprawił się dla mnie po fantastyczny rattan nazywany "arorog". Rzadka odmiana rattanu, zbierana w wąskich witkach. Skórka, która pokrywa witki jest dodatkowym zabezpieczeniem, a produkowane z tego materiału meble nie wymagają malowania, lakierowania i genaralnie konserwacji przez wiele lat.

Otóż po załatwieniu zaopatrzenia, zapłaceniu wielu "opłat za przejazd" i załadowaniu rattanu na kuter zaprzyjażnionego kapitana Theo, rozpoczeła się emocjonująca droga powrotna.

Niedługo po odbiciu od brzegu, od strony Sulu pojawiła się łódka z kilkoma Panami dziarsko mknąca w stronę wypełnionej naszym cennym surowcem łajby. Zamiary zbliżających się osobników nie pozostawiały raczej wątpliwości. Theo zupełnie przytomnie wyciągnął spod pokładu dwie naturalnej wielkości repliki (w zasadzie to nawet bardziej zabawki) karabinów. Jedną wziął sam, drugą wręczył Junowi. Kazał mu stanąć w widocznym miejscu na łodzi, prezentować atrapę i demonstracyjnie mierzyć z niej w kierunku nieproszonych gości. Podziałało... Chłopcy zawrócili dość szybko. Nie chcieli ryzykować dla drobnych. Ot miejscowy folklor.

Genialną cecha rattanu jest jego odporność na kontakt z gruntem, w tym na gnicie i wszelkie robactwo. Korzystając z okazji transportu innych rzeczy przywiozłem swego czasu sporą ilość długich rattanowych tyczek do prowadzenia krzaków pomidorów. Niczego lepszego nie mogłem wymyślić. Po 2 latach tyczki były nieruszone zębęm czasu. Wprawdzie nie jest to najtańsze rozwiązanie, gdyż jedna taka tyczka ostatecznie kosztowała mnie ok. 15 złotych, ale jak na wieczne użytkowanie, to warto. Wcześniej testowałem zwykła paliki - po roku wszystkie do wymiany, bambusowe - do wymiany, metalowych nie chciałem, bo korozja, a jedzenie pomidorków w własnej uprawy ma sens jeśli są one "czyste" wewnątrz.

Rattan po rozładunku ustawia sią w kopce. Tak łatwiej wybrać potrzebne tyczki.

Każdą sztukę warto obejrzeć. ilość "zrostów / węzłów" określa podatność na kształtowanie i przyszłą trwałość mebli, kijów, podpórek do roślin. 

Musze powiedzieć, że rattan jest cudem natury. A rattan filipiński nie ma sobie równych. A wracając do sztuk walki na Filipinach. Dziś jest to element tradycji. Tani, łatwo dostępny i legalny oręż został w dzielnicach nędzy wyparty przez łatwą do zdobycia broń palną. Walke na kije trenuje sporo Fiipińczyków, dyscyplina zdobywa coraz większą popularność na świecie. Wiedza i tajniki przekazywane są "z ojca na syna", choć zaobserwowałem, że synowie słabo kontynuują dzieło przodków.

Sala do treningów przy domu Cacoya. Co wieczór wypełnia się młodymi adeptami. Przychodzą z okolicy, ale także przyjeżdżają z drugiego końca świata.

Czy pojawią się kolejni wielcy mistrzowie? Tak! Jestem pewien!

Walka wręcz, walka kijem, nożem, to dyscypliny bujnie kwitnące wśród biedy, a tej jak na razie na Fiiipinach z każdym rokiem przybywa. Objawienie się genialnych technicznie zawodników jest tylko kwestią czasu.

W dzielnicach biedoty często napotykam grupy dzieci próbujące zdobyć coś do jedzenia, wyprosić pieniądze lub tylko spędzić fajnie czas.

Zwykle w grupie co najmniej jeden osobnik dzierży symbol siły i władzy – RATTANOWY KIJ.

Kolejne pokolenie wielkich mistrzów eskrimy jest w trakcie zdobywania umiejętności.

Share this content

Add a comment

 (with http://)

PayPal